Facebook
herbGmina Wolin
Jomsborg
Legendarna Stolica Wikingów
27 maj 2016

Życzenia dla Jubilatki – Pani Krystyny Gierszewskiej-Dubik – honorowej obywatelki Gminy WolinW niedzielę 15 maja 2016 r. doniosły Jubileusz 90. urodzin obchodziła Pani Krystyna Gierszewska-Dubik z Wolina. Z tej okazji burmistrz Wolina Eugeniusz Jasiewicz wraz z kierownikiem referatu Spraw Obywatelskich Pawłem Banaszkiewiczem wzięli udział w spotkaniu urodzinowym Jubilatki.

Pani Krystyna przyjęła gości w towarzystwie licznie przybyłej na urodzinową uroczystość rodziny. Eugeniusz Jasiewicz składając w imieniu własnym, władz samorządowych  i mieszkańców Gminy gratulacje Pani Krystynie wręczył kwiaty i drobny upominek oraz życzył wielu lat życia w zdrowiu, dobrym samopoczuciu i pogodzie ducha. Przy kawie i urodzinowym torcie dostojna Jubilatka wraz z rodziną wspominała swoje doświadczenia życiowe. Na okoliczność Jubileuszu wolińskiej poetki pan Władysław Justyn Łabuńko przygotował wiersz opisujący losy pani Krystyny.

Pani Krystyna Gierszewska-Dubik urodziła się w Szczuczynie Nowogródzkim. Liceum Pedagogiczne ukończyła we Włocławku. Pracowała jako wychowawczyni Domu Dziecka w Jaworznie Śląskim. Przewędrowała szmat drogi zanim w roku 1950 osiedliła się w Międzyzdrojach, gdzie pracowała jako kasjerka Dyrekcji Funduszu Wczasów Pracowniczych, następnie była kierowniczką Domów Wczasowych. W Międzyzdrojach mieszkała do roku 1959. W tym samym roku debiutowała w konkursie ogłoszonym przez Radiostację Lilie na temat: „Jak wyobrażam sobie pobyt w Paryżu”. W Świnoujściu zamieszkała od roku 1959 do 1992, gdzie należała do Klubu Literackiego „Na Wyspie”, biorąc udział w wielu biesiadach, konkursach literackich. Zbierając od czasu do czasu nie tylko wyróżnienia, ale i nagrody. W roku 1986 otrzymała IV nagrodę od prezydenta Suwałk za pracę: „Ocalić od zapomnienia”, oraz II nagrodę czasopisma „Gospodyni” za „Nasz dom”, której fragment opublikowano. Jest również kilkakrotną laureatką konkursów ogłaszanych przez Klub Literacki „Na Wyspie”. Od roku 1992 zamieszkała w Wolinie. Nie zerwała jednak kontaktu z Klubem Literackim w Świnoujściu. W roku 1995 otrzymała II nagrodę za pracę „Dzieje rodzin Szczecińskich”. W 1996 otrzymała nagrodę specjalną w dziale pamiątkarskim za wspomnienia pt. „Dzieciństwo, Młodość”. W 1996 otrzymała też II miejsce w Prezentacjach Artystycznych Robotników w Szczecinie w turnieju jednego wiersza. W roku 1999 dostała wyróżnienie za pracę ogłoszoną przez Krajowe Bractwo Literackie z siedzibą w Koszalinie pt. „Kukułcze Gniazda” z propozycją wydania tej pracy pod w/w patronatem. Ponownie zadebiutowała tomikiem wierszy „Zapomniane wiersze”, wydanych przez Wydawnictwo Księży Pijarów w Krakowie w roku 1993. Po czterech latach wydała kolejny tomik „Powrót do Nostalgii” - 1997 r. Trzeci tomik ukazał się w lutym roku 2000. Pani Krystyna na ile miała wyjątkowo trudne, burzliwe życie, na tyle starość okazała się spokojna i pogodna. Przyznaje, że polubiła w końcu swoją samotność, spokój i ciszę. Jak mówi: „Trwa, dopóki się nie wypali, nie wypisz”.

Warto dodać, że Pani Krystyna Gierszewska-Dubik została uhonorowana przez Radę Miejską w Wolinie poprzez przyznanie tytułu „honorowego obywatela Gminy Wolin”.

Drogiej Jubilatce życzymy co najmniej 150 lat! Poniżej zamieszczamy wiersz okolicznościowy autorstwa pana Władysława Justyna Łabuńko.

PANI KRYSTYNIE

Mieszka w Wolinie na Słowianina
słynna poetka - Pani Krystyna,
Znają ją wszyscy w Wolińskim Grodzie
Bo Jej poezja jest ciągle w modzie.

Jest dobrą Matką, Babcią i Ciotką
Jest starszą Panią, a jaką słodką.
- To właśnie Ona - ta starsza Pani
Jest mistrzem słowa moi kochani
To właśnie Ona z bożą pomocą
Wydała tomik – „PISANE NOCĄ”

- A trzeba wiedzieć, że to nie pierwszy
Wydany Tomik Jej pięknych wierszy
Były też inne, pięknie wydane
No choćby „WIERSZE ZAPOMNIANE”.

Czy te z lat wojny, tych czarnych godzin
Spisane – „DZIEJE SZCZECIŃSKICH RODZIN”
I te liryczne z nostalgią w głosie
Te skłaniające wciąż do myślenia
Smutne, mówiące o ludzkim losie
Te – „OCALONE OD ZAPOMNIENIA”.

Mam wszystkie wiersze pani Krystyny
Czytam je często w gronie rodziny
Piękne w nich słowa i strofa każda
Lecz najpiękniejsze – „KUKUŁCZE GNIAZDA”.

- Ileż w nich ciepła, serca, miłości
Ile ujętej z życia mądrości
Ile powagi, wdzięku i czaru
Anielskiej nuty - Bożego daru
Ludzkiego bólu, nędzy i głodu
Ma Pani Krysia w swym sercu miodu ...
 
Nie oddam w wierszu piękna Jej duszy
Zabrakło by mi kart i arkuszy
Pisać bym musiał przez wiele godzin -
Sięgnąć myślami aż do Szczuczyna
Gdzie przyszła na świat pani Krystyna

Tak moi drodzy, właśnie w Szczuczynie
Przyszło przyjść na świat pani Krystynie
Tam też spędziła swe młode lata
Szczuczyn był dla Niej - bramą do świata.

- Bo właśnie stamtąd z pod Nowogródka
W 45 dwudziestym kwietnia
Jako dziewczyna bardzo młodziutka
W świat wyruszyła z bratem nieletnim

Pozostawiła rodzinne strony,
Kochany Szczuczyn i wieś Stukały
Do dziś wspomina raj utracony,
Bo przecież dla Niej był to świat cały ...

I tak w bydlęcym ciasnym wagonie
Skulona w kącie, zmarznięta, smutna
Tuląc w ramiona dziewczęce dłonie
Dotarli razem do stacji Kutna.

Zagląda w szpary nieszczelnych drzwi
Krzyki, wiwaty dookoła
Nie wierzy, myśli że Jej się śni
To koniec wojny! - ktoś z Dworca woła.

Mamo!!! Żyjemy woła Krystyna
Dzięki Ci Boże po stokroć za to
Płacze ze szczęścia nie cała rodzina
Czy chociaż przeżył kochany tato? ...

Gdzie ciocia Mela, ciocia Hela,
Gdzie ciocia Bronia, Danka i Zdziś?
Gdzie piękna Nadzia - Białorusinka
Gdzie wuj Zdanowicz, czy żyją dziś?
 
Modli się w duchu młoda dziewczyna
Słowa pacierza powtarza w głos
Gdzie są Ci wszyscy?, cała rodzina
Czy ich też spotkał podobny los? ....

I nagle znowu szarpią wagony
Konduktor z gwizdem zamyka drzwi
Czyżby następny raj utracony?
I tak prze wiele nocy i dni.

- Brudny, zawszony bydlęcy wagon
Parowóz nie staje na każdej stacji
Ludzie w pośpiechu gonią na zagony
No cóż - to wojna! Czas okupacji.

Na każdym dworcu pełno żołnierzy
A przez nieszczelne wagonu drzwi
Słychać odgłosy ciężkich moździerzy
Ileż to jeszcze przeleją krwi? ...

Zanim umilkną wojenne działa
- czy POLSKA jeszcze będzie istniała?
Czy się pod dźwignie z ruin i zgliszczy?
Ileż ta wojna ludzi wyniszczy.

Myśli w skupieniu młoda dziewczyna,
A pociąg sunie z gwizdem po szynach.
Ciągnie się żmudna życia huśtawka
Tak docierają do Włocławka.

I tu się kończy z pomocą Boga
Okrutnej wojny ciernista droga
Koniec tułaczki, łez i cierpienia,
Nadeszły wreszcie dni wyzwolenia.

Wolna Ojczyzna! Tu w wolnym mieście
Tu odnajdują spokój nareszcie,
Tu Pani Krysia zdaje maturę
Tu rodzi syna, dorodną córę.
 
Tutaj pod koła wpada jej mama
Z dziećmi i bratem zostaje sama
Cóż? Człowiek nie zna swego wyroku
Mama ze śmiercią walczy pół roku.
Teraz trud życia o stan rodziny
Spada na barki młodej dziewczyny.

Żyją dość skromnie na skraju nędzy
Brak Ojca, Matki, chleba, pieniędzy,
To wszystko sprawia, że żyją w strachu
Lecz nie chowają głowy do piachu
Walczą codziennie z trudem o byt
Nie umieją ukraść, żebrać wstyd.

Aż dnia któregoś, radość i łzy
Serce uderza w piersi jak młotem
Nie wierzą, myślą że Im się śni
Ojciec z Syberii wraca z powrotem.

Był wychudzony i bardzo blady
Na cały ciele miał tortur ślady
Wtulił swe dzieci mocno w ramiona
I cicho spytał: gdzie moja żona? ...

Oboje dzieci przez chwilę milczą
Mamie zrobili przysługę wilczą
Mama została na zawsze kaleką
Powiedzieć prawdę? ... no nie lekko

Stanął jak wryty, jak skamieniały
Nie umiał stłumić żalu
Płakał jak dziecko, łzy się polały,
Sam zabrał Ją ze szpitala.

Tętniło życie, czas goił rany
I mamie zrastały się nogi
Ofiary wojny, ale znów we dwoje
Do dalszej ruszaliśmy drogi.

Opuściliśmy mury Włocławka
Nadal ciągnęła się życia huśtawka.
Pędził parowóz z gwizdem po szynach
Na piękną Wyspę - miasta Wolina.
 
I tu się kończy głód i cierpienie
Tu zapuszczają wreszcie korzenie
Tu pani Krysia na ziemi Piasta
Na słynną poetkę wyrasta.

Zauroczona pięknem Wolina
Pisze po nocach pani Krystyna
A złoty księżyc w okna Jej świeci
Kołysząc do snu maleńkie dzieci.

A gdy umiera Jej chory tata
W strasznych męczarniach na rękach brata,
Stojąc nad jego świeżą mogiłą
Przyrzeka pisać podwójną siłą.

I znów wylewa zgłębi swej duszy
Rymy i słowa na kart arkusze,
Pisze poezję, prozę, liryki
Wydaje wierszy piękne tomiki
Piękne wspomnienia własnej biografii
Pani Krystyna pisać potrafi.

A kto nie wierzy w piękno jej duszy
Niech w stronę Wyspy WOLIN wyruszy
Niech się zatrzyma w mieście Wolinie
I odda ukłon - Pani Krystynie.

I ja przed panią, Pani Krystyno
Kłaniam się nisko z całą rodziną
I jak Poeta życzy Poecie,
Życzę sukcesów po całym świecie.

Niech Pani pisze, niech Pani tworzy,
Niech jeszcze wiele wierszy ułoży
Niech pisze jeszcze przez wiele lat
Swoją poezją maluje świat.. ....

Mojej starszej koleżance po piórze, słynnej poetce, Pani Krystynie Gierszewskiej-Dubik, za mądrość życiową i dobroć Jej duszy z wielkim szacunkiem i głębokim ukłonem
Młodszy kolega po piórze -
WŁADYSŁAW JUSTYN ŁABUŃKO

 

Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia